Hej ludziska!
Niby mam ferie a tu taka nuda. Jutro wpadnie do mnie Zuza to może coś porobimy. Ogólnie we wtorek jade na Ukraine, oczywiście pozwiedzać.
-14 stopni na dworze i mega zimno.
Dzisiaj mam trochę dylematy dlaczego nie mogę być kimś kim chce, kimś całkiem innym. Ciekawy i długi temat. Zacznijmy od tego, że niektóre dziewczyny mają wszystko: figure, bogatych rodzicow, plany na przyszłość i dosłownie mega dużo ubrań, a niektóre są kompletnie bez niczego. Czego ja tak nie mam jak te lepsze? Lepsze? Zależy w jakim stopniu. Czego nie każdy mnie lubi?
Czasami podświadomnie wyczuwamy że nam się nie poszczęści i podszas losowania wyciągniemy krótszą zapałkę. Kiedy człowieka dopada pech, ma wrażenie że coś wgniata go w ziemie i dołuje na maksa. Właśnie mnie dołuje świadomość, że nigdy nie będę miała cudownego domu z ogrodem i tego pokoju- własnego zakątka do przemyśleń . Często uśmiecham się z nadzieją, jakby pogodna mina miała coś zmienić w moim życiu. Ale to nie pomaga. Błaga wszystkich aby złe przeczucia i wyobrażenia okazały się bezpodstawne...ale już wiem jak potoczy się dalszy mój los.
A wy jak z tym macie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz